Prompt do postów na social media – gotowy do skopiowania

Jeśli kiedykolwiek wkleiłeś do ChatGPT „napisz post na Facebooka o…” – i dostałeś tekst, który brzmiał jak korporacyjny komunikat pisany przez robota – ten artykuł jest dla Ciebie.

Poniżej znajdziesz gotowy prompt, który zmienia to o 180 stopni. Skopiuj go, wklej do ChatGPT, Claude lub Gemini, uzupełnij pola w nawiasach – i zobacz różnicę.

A pod promptem wyjaśniłem dokładnie, dlaczego działa i co robi każdy jego element.

Gotowy prompt – skopiuj i wklej

Uzupełnij pola w nawiasach kwadratowych i wklej do dowolnego modelu AI. Najlepiej w trybie „myślącym„.

Napisz post na social media.

DANE:
Platforma: [Facebook / Instagram / LinkedIn]
Temat: [wpisz temat posta]
Branża/nisza: [wpisz swoją branżę]
Grupa docelowa: [wpisz do kogo mówisz]
Cel: [sprzedaż / zaangażowanie / edukacja / budowanie marki]
Ton: [ekspercki / luźny / prowokacyjny / inspirujący]

HOOK (pierwsze zdanie):
Pierwsze zdanie decyduje czy ktoś czyta dalej czy scrolluje. Ma zatrzymać użytkownika.
Techniki: kontrowersyjne stwierdzenie, zaskakująca liczba, pytanie które nie daje spokoju, zdanie które brzmi jak środek rozmowy, albo "POV:" / "Unpopular opinion:"
ZAKAZANE otwarcia: "Chciałbym powiedzieć o...", "Dziś porozmawiamy o...", "W dzisiejszych czasach...", "Czy zastanawiałeś się..."

STRUKTURA:
Krótkie akapity. Max 2-3 zdania na akapit. Jedno zdanie = jeden akapit to ok. Tekst na max 30-60 sekund czytania. Nie pisz wstępów. Nie pisz podsumowań. Od sedna do sedna. Między akapitami zostawiaj pustą linię.

STYL I JĘZYK:
Pisz do jednej osoby, nie do publiczności. Mieszaj długość zdań. Krótkie. Potem dłuższe, rozbudowane. Potem urwane. Rytm żywej rozmowy. Krótki myślnik (-) zamiast długiego. Bez średników. 
Zakazane słowa: "kluczowy", "kompleksowy", "innowacyjny", "warto zauważyć", "nie da się ukryć", "dynamicznie zmieniający się", "w erze", "aspekt", "holistyczny", "synergia". Jeśli jakiekolwiek zdanie brzmi jak tekst AI - przeformułuj albo usuń.

TREŚĆ:
Konkrety zamiast ogólników. Liczby, przykłady, sytuacje z życia.
- "Zarobiłem 3000 zł w lutym" zamiast "można osiągnąć satysfakcjonujące wyniki"
- Pokaż, nie mów. Sytuacja zamiast teorii. Historia zamiast wykładu
- Jeśli coś jest złe - napisz że jest złe. Bez owijania

ZAKOŃCZENIE:
Zakończ: pytaniem do czytelnika, wezwaniem do działania, albo mocnym zdaniem które zostaje w głowie.
ZAKAZANE: "Podsumowując...", "Jak widać...", "A jakie jest Wasze zdanie?", "Dajcie znać w komentarzach"

FORMAT:
Bez list numerowanych i bulletpointów - naturalny tekst, nie prezentacja. Bez nagłówków i pogrubień w treści posta.

Po wygenerowaniu tekstu przejdź go jeszcze raz i sprawdź:
- Czy hook zatrzymałby Cię przy scrollowaniu?
- Czy każde zdanie jest niezbędne? Jeśli nie - usuń.
- Czy cokolwiek brzmi jak tekst AI? Jeśli tak - przeformułuj.
- Skróć całość o 20% bez utraty sensu.
- Pokaż finalną wersję.

To tyle – skopiuj, uzupełnij dane w nawiasach i przetestuj na pierwszym temacie, który masz w głowie.

A teraz wyjaśniam, co ten prompt robi „pod maską” i dlaczego każdy element ma znaczenie. Gdy to zrozumiesz, Twoje posty z AI będą lepsze niż 95% tego, co widzisz w feedzie.

Dlaczego posty z ChatGPT brzmią jak robot – i jak to naprawić

Domyślnie ChatGPT pisze w trybie, który ja nazywam „korporacyjnym automatem”. Długie zdania. Bezpieczne sformułowania. Zero charakteru. Brzmi poprawnie, ale nikogo nie obchodzi.

To nie jest wina narzędzia. To wina tego, jak ludzie z nim rozmawiają.

„Napisz post na Facebooka o zdrowym odżywianiu” – to jest typowy prompt. I daje typowy wynik: generyczny tekst, który mógłby napisać ktokolwiek o czymkolwiek. Nic nie zatrzymuje scrollowania, nic nie zapada w pamięć.

Problem ma trzy warstwy. AI nie wie, do kogo mówi (pisze „do wszystkich” czyli do nikogo). Nie wie, czego unikać (więc wrzuca swoje ulubione frazesy). I nie wie, jak wygląda dobry post na danej platformie (więc pisze esej zamiast scrollstopper).

Prompt, który dałem Ci powyżej, rozwiązuje każdą z tych warstw. Teraz pokażę Ci jak.

Sekcja DANE – dlaczego kontekst zmienia wszystko

Sześć pól do uzupełnienia: platforma, temat, branża, grupa docelowa, cel i ton. Wygląda prosto, ale to najważniejsza część całego promptu.

Bez tych danych AI zgaduje. A gdy AI zgaduje, wybiera najbardziej „bezpieczną” opcję – czyli najbardziej generyczną. Post na LinkedIn o marketingu? Będzie brzmiał jak każdy inny post na LinkedIn o marketingu.

Ale gdy wpiszesz: platforma LinkedIn, temat „dlaczego zrezygnowałem z agencji i prowadzę marketing sam”, branża e-commerce, grupa docelowa właściciele sklepów internetowych z przychodem 50-200k/mies, cel zaangażowanie, ton prowokacyjny – to już jest zupełnie inna rozmowa.

Zobacz:  Generator życzeń AI - czyli jak tworzyć spersonalizowane życzenia przy pomocy ChatGPT

Kluczowe jest pole „grupa docelowa”. Nie pisz „przedsiębiorcy„. Napisz „właściciele jednoosobowych firm usługowych, którzy sami prowadzą social media i nie mają czasu na tworzenie treści„. Im precyzyjniej opiszesz odbiorcę, tym bardziej post trafi w jego sytuację – a to jest podstawa zaangażowania.

Pole „cel” też ma ogromne znaczenie. Post sprzedażowy ma inną strukturę niż post edukacyjny. Post na zaangażowanie potrzebuje elementu dyskusji. Post budujący markę potrzebuje historii. Gdy AI wie, jaki efekt ma osiągnąć – dobiera odpowiednie narzędzia.

Sekcja HOOK – pierwsze